środa, 6 kwietnia 2016
kombinat
Fiat 125P był swojego czasu bardzo popularny wśród amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Europie – całkiem spory, niezawodny samochód (tzw. subcompact) za relatywnie niską cenę. Nysy jeździły nawet w barwach ONZ. Itp. Itd. A jaki to przemysl sprzedawali nasi prywatyzatorzy przez ostatnich 25 lat? Po jaki to przemysl ustawiali sie w kolejce 'inwestorzy' zagraniczni wspomagani przez swoich ambasadorow? Jaki to pan inwestor jest obecnie na szczycie listy najbogatszych 'inwestorow' polskich. Czy aby nie ten, ktory - w odroznieniu od geniuszy polskiej prywatyzacji - nie pogardzil i kupil za grosze zaklady produkujace maszyny gornicze. Gaz (śladowe ilości) i koks służyły do ogrzewania i produkcji prądu, chemikalia możemy pominąć, również śladowe ilości.
Jaki to najwiekszy w Europie kombinat papierniczy (po gruntownej modernizacji i wyposazeniu w najnowoczesniejsze technologie zachodnie za pieniadze podatnika) sprzedal najwiekszy geniusz polskiej prywatyzacji. Jaki to jeden z najwiekszych na swiecie koncernow przetworstwa miesnego sprzedali inni geniusze za fistaszki. Mozna by kontynowac, ale czy do andrzejow52 cos z tego dotrze? Czy w ogole zblizyli sie kiedys do jakiegos zakladu przemyslowego? Czy znaja przemysl glownie z opowaidan przy stole u cicoci na imieninach? Piszacy te slowa w czasach studenckich dorabial w porcie w czasie wakacji przy przeladunkach. Ruch w portach byl wtedy taki, ze statki musialy czasem tygodniami czekac na redzie w kolejce do zaladunku, a z braku rak do pracy przy przeladunku trzeba bylo mobilizowac wojsko (bylo cos takiego jak wojsko wtedy w Polsce). Piszccy te slowa wysylal, miedzy innymi, kompletne cukrownie i cementownie eksportowane na caly swiat. Jaki to przemysl je wytworzyl? Teraz porty i kolejowe linie dojazdowe do nich nadaja sie wprost, bez przerobek, dla Spilberga, jako dekoracje do filmow katastrowficznych. Jaki to przemysl po 89 r. sprawil? Filmowy? Inny znany rezyser, wielki fan kina polskiego, ulozyl niedawno liste najlepszych filmow polskich. Zdaje sie, ze nie ma tam ani jednego wytworzonego po roku 1989. Jakiz to przemysl stworzyl te wszystkie filmy z listy? Szkoda, szkoda czasu na dalsza wylicznake... Jedno pewne do wytwarzania glupcow nie jest potrzebny zadne przemysl - sami sie rodza, na kamieniu. PRL miał przemysł energochłonny, przestarzały, a nie potężny.
Import węgla kamiennego wzrósł w ostatnich latach. Po prostu tańszy jest z Chin czy Rosji. Eksport zmalał, bo wydobycie w PL jest deficytowe, nikt nie chce drogiego polskiego węgla. Zużycie zmalało o połowę. Mamy kotły o większej sprawności i węgiel zastępowany jest przez inne paliwa, głównie gaz.
Węgla brunatnego zużywamy w PRL-u. Import i eksport nie istnieje.
Z wiadomych względów importujemy więcej ropy naftowej - rozwój motoryzacji - 0,5 mln osobówek w 1970, 15 mln dzisiaj.
Zużycie gazu wzrosło 2x, import także, kosztem węgla.
Generalnie, bilans energetyczny musi się zgodzić.
W PRL nikt nie zwracał uwagi na to ile energii zużywa przemysł, nikt nie ocieplał domów. Taki spadek zostawiła nam komuna w 1990.
4. Na koniec: Gierkowi marzyło się stworzenie w PRL-u nowoczesnej, innowacyjnej gospodarki. Niestety, ale wybrał w tym celu złą metodę (dług zagraniczny) w złym czasie (światowej recesji), ale to jest osobny temat do dyskusji.
plan
Plan Morawieckiego, moim zdaniem, jest rodzajem przykrywki, mającej zasłonić inne niekonstytucyjne działania PiS.
Hipokryzją jest liczenie na fundusze unijne, z jednoczesna walką z Unią, liczenie na zaangażowane kapitalu, walkę z nim. Dobrze wiesz, że Unia (tu dokładnie Komisja Europejska) nie da Polsce pieniędzy na odbudowę i modernizację polskiego przemysłu i stworzenie w Polsce, praktycznie od nowa, po dewastacji z lat 1990-2015, polskiej nauki (w znaczeniu „nauki ścisłe i techniczne” czyli po angielsku „science”) i polskiej myśli technicznej. Niemcy i inne wysoko rozwinięte kraje Zachodu są bowiem zainteresowane w ekspansji na polski rynek i wykorzystaniu taniej polskiej siły roboczej, a nie w rozwoju polskiej nauki i polskiej myśli technicznej. Polska racja stanu wymaga zaś, aby rozwijać w Polsce nowoczesny przemysł (a więc także i naukę oraz myśl techniczną), który z definicji musi być konkurencją dla niemieckiego i generalnie zachodniego przemysłu. Takiej fundamentalnej sprzeczności interesów nie da się przecież rozwiązać w , które wymuszają na Polsce podległość wobec Niemiec i innych wyżej rozwiniętych krajów Unii (a generalnie Zachodu), a więc zamykają one Polskę i Polaków w pułapce niskiej stopy życiowej, jako że nikt nie będzie przecież, z własnej, nieprzymuszonej woli, finansować rozwoju swego konkurenta. Podobnie jest z pozostałymi słabiej rozwiniętymi członkami UE, a w szczególności z Grecją i Portugalią, które są doskonałymi przykładami, jak to członkostwo w Unii doprowadziło biedniejsze kraje Europy do upadku ich przemysłu, a co za tym idzie upadku ich gospodarki, życia na kredyt a tym samym do bankructwa. To samo czeka też Polskę, jeśli pozostanie ona w strukturach unijnych, które z definicji, jak to już pisałem, zamykają Polskę i Polaków w pułapce niskich płac i niskiego rozwoju.1. Górnictwo było w Polsce bardzo długo dostarczycielem dewiz numer jeden, a w szczytowym okresie wydobywano w Polsce rocznie prawie 200 mln ton węgla, a nie, jak dziś, poniżej 80 mln ton węgla .
2. Każdy kontenerowiec, zbiornikowiec, masowiec czy drobnicowiec możesz nazwać „wielką wanną z silnikiem”, podobnie jak samolot to jest „duża rura ze skrzydłami i silnikami”. Przypominam ci, też, ze Polska produkowała w latach PRLu także kompletne silniki okrętowe (Cegielski), radary (Rawar) silniki elektryczne (Dolmel) etc. Stocznie były za PRLu, jak to zwykle bywa, głównie montowniami, ale cały statek był „made in Poland”. Poza tym, to budowaliśmy wtedy także bardzo skomplikowane statki, takie jak na przykład promy pasażerskie czy też bazy dla rybołówstwa dalekomorskiego.
3. Polskiego Fiata, a później Poloneza, zaś wcześniej Warszawę, to PRL eksportował do takich państw jak na przykład UK, Irlandia, Francja, Grecja, Finlandia, Belgia a nawet i Niemcy:
W obecnej sytuacji politycznej, kapitał będzie raczej wynosil sie z Polski, niż inwestował.
środa, 6 maja 2015
fundusz
potem zobczyłam to ryzyko -1 rok przy chęci wypłaty utrata 90% zebranych środków aż po 10 latach wypłata 100% .Jeżli wypłacisz po 10 latach to podatek dochodowy od procentów zebranych przez ten czas albo następne 10 lat i ryzyko utraty części środków.Co z wpłatami jeżeli ktoś zejdzie-jaka wypłata?czy też z utratą ze względu na lata składania.Tak naprawdę to inwestujesz w Fundusze a z przyszłą emeryturą to nic nie ma wspólnego i dlaczego IKE. potem zobczyłam to ryzyko -1 rok przy chęci wypłaty utrata 90% zebranych środków aż po 10 latach wypłata 100% .Jeżli wypłacisz po 10 latach to podatek dochodowy od procentów zebranych przez ten czas albo następne 10 lat i ryzyko utraty części środków.Co z wpłatami jeżeli ktoś zejdzie-jaka wypłata?czy też z utratą ze względu na lata składania.Tak naprawdę to inwestujesz w Fundusze a z przyszłą emeryturą to nic nie ma wspólnego i dlaczego IKE. Nawet w najgorszej firmie są dobrzy doradcy, którzy chętnie służą pomocą - chociaż w przypadku "ołpena" wina leży w większości przypadków po stronie produktów które są skonstruowane aby nie zarabiali odbiorcy docelowi. wychwalając pod niebiosa open finance, potem getina a jak cię najdzie to home brokera. Weź daj spokój i nie drażnij ludzi. Wpiszcie sobie jego ip plus fraze open finance, albo home broker i zobaczycie jak się koleś prężnie udziela, może liczy na bonusa od pana czarneckiego Polecam trzymać się z daleka od Produktu Better Future oferowanego przez Openlife czy Openfinance.
1) Opłaty pobierane konsumują, a właściwie przewyższają zyski. 10,99zł na miesiąc bez względu czy coś urośni na rach. czy nie.
2) Kolejna sztuczka: to Openfinance robi siebie ubezpieczającym, nie macie prawa zrezygnować jeżeli coś was zaniepokoji nawet jeżeli nie dostaniecie polisy.
3) Kiedy już się zorientujecie, że Was oszukują jest za późno, bo pieniędzy które wpłaciliście nikt Wam nie odda - opłata za zerwanie w pierwszym roku 90% wartości rachunku.
W moim przypadku z wpłaconych przez 3 m-ce 900zł mam 870zł, a teraz mi oddadzą 87zł. UWAGA !
Na pocieszenie dodam, że nawet na najgorszym produkcie da się zarabiać - kwestia tego jak to zrobić? Na to pytanie odpowiadam na swojej stronie
1) Opłaty pobierane konsumują, a właściwie przewyższają zyski. 10,99zł na miesiąc bez względu czy coś urośni na rach. czy nie.
2) Kolejna sztuczka: to Openfinance robi siebie ubezpieczającym, nie macie prawa zrezygnować jeżeli coś was zaniepokoji nawet jeżeli nie dostaniecie polisy.
3) Kiedy już się zorientujecie, że Was oszukują jest za późno, bo pieniędzy które wpłaciliście nikt Wam nie odda - opłata za zerwanie w pierwszym roku 90% wartości rachunku.
W moim przypadku z wpłaconych przez 3 m-ce 900zł mam 870zł, a teraz mi oddadzą 87zł. UWAGA !
Na pocieszenie dodam, że nawet na najgorszym produkcie da się zarabiać - kwestia tego jak to zrobić? Na to pytanie odpowiadam na swojej stronie
czwartek, 22 stycznia 2015
elitarnie
Elita polityczna oderwana? Kiedyś prezydentem Niemiec został F. Ebert, który okazał się wielkim patriotą i pierwszym sługą swojego państwa, był działaczem związkowym i partyjnym po godzinach, dopiero potem został zawodowym politykiem, najpierw jako wydawca partyjnej gazety a potem parlamentarzysta. A dziś – młodzieżówka partyjna, gdzie trzeba nauczyć się ładnie składać rąsie i znaleźć sobie patrona, potem nauka mówienia tak by mówić ,,na okrągło”, mieć prezencję bielizny. Przypomnę, punkt zwrotny cassus debaty Nixon – Kennedy w 1960r – wśród słuchaczy radiowych Nixon wypadł lepiej (może nie miażdżąco) wśród widzów TV to Kennedy zwyciężył. Od tego czasu mamy ,,demokraturę” ładnych zer.
Władza przeszła w ręce ,,niezależnych” ekspertów – np. w USA Sekretarzami Skarbu są ludzie wywodzący się z sektora bankowego i po robocie ,,na państwowym” tam wracający. Nie ma więc się co dziwić, że żadnego kagańca na rozbestwioną finansjerę nikt nie próbuje nakładać. A z naszego podwórka? Symptomatyczne – ,,socjaldemokrata” Kwaśniewski nie wykazał się żadną socjaldemokratyczną inicjatywą – może w tym jest klucz do późniejszej posady doradcy Kulczyka?
Innym ciekawym przykładem jest Szwecja – od początku naszej transformacji słyszymy, że ,,wkrótce się załamie” i nie złamuje pomimo działalności neoliberłów typu Reinfeldta wiercących ciągle dziury w systemie – obniżka podatków – brak kasy – więc znów obniżka – znów brak kasy = system jest niewydolny. I znów trzeba ciąć biednym i obniżać bogatym. Obłędna logika – bo kasa ta miejsc pracy, nie kreuje popytu ona po prostu leży albo jest mielona w globalnym kasynie. Przyszłość państw jako takich to temat ciekawy, jednak podobne spekulacje wymagają szerszej perspektywy, niż nakreślona, brak też ram czasowych.
Przykładem “rośnie znaczenie prywatnych funduszy”. To znaczenie zapewne wzrośnie najbardziej wtedy, kiedy piramidki finansowe jakimi sa fundusze zaczną się załamywać, a ludzie przestaną się na to godzić.
Tylko pośrednio zostało wspomniane zjawisko rosnącej robotyzacji, a przecież znacznie większe znaczenie niż w wojsku będzie miała ona dla strukrury zatrudnienia i własności, w tym ostatnim przypadku sprzyjając koncentracji majątku i powszechnemu ubożeniu ogólu.
Zupełnie zostało pomięte zjawisko gwałtownie rosnącej informatyzacji społeczeństw, zjawiska świeżego, więc kompletnie poza regułami, gdzie być może wieków będzie wymagało przeorientowanie postaw podobnie jak to miało wcześniej z niewolnictwem (np. kto obecnie protestuje przeciwko brutalnemu naruszaniu jego wolności przez wszechobecne reklamy? Kto w ogóle zadaje pytanie, czy jakiś bezimienny twór ma prawo narzucać się innym z informacją bez ich zgody i płacenia im za to? Kto pamięta, że nie tak dawno dopiero wprowadzono prawo, że człowiek nie może sam siebie sprzedać? Kto rozumie, jak się ma ta zasada do podsuwanej zgody na używanie telefonu pod warunkiem indywidualnej indoktrynacji?)
Dochodzą zmiany klimatyczne i spodziewane w związku z tym (i już rozpoczete) wędrówki ludów.
Obawiam się, że skoro nie znamy prognoz co do wszystkiego powyższego, przyszłość państw możemy nakreślać od lewa do prawa.
Tu i w ten sposób opisane Włochy to być może kraj przyszłości – z żyjącą ponad prawem elitą, z ogłupioną hedonizmem, wegetującą populacją, gdzie prywatne korporacje będą organizować życie ludzi wedle swoich potrzeb (więcej pracować za mniej – albo pracować na gorszych warunkach – albo nie pracować) a gdzie mafia stanowi konglomerat policyjno-sądowniczo-biznesowy, ze sprywatyzowanymi służbami socjalnymi – edukacją czy służbą zdrowia (wg. nowego systemu – usługi edukacyjne i zdrowotne) co pozwoli założyć każdemu kaganiec zadłużenia lub choćby niedostatku materialnego dla bielizny. Z punktu widzenia beneficjentów tego systemu imigranci są w nim nieodzownie potrzebni – im z biedniejszych krajów tym lepiej – pewnych rzeczy nie udało się relokować do ,,Chin” więc sprowadza się ,,Chiny” do Europy, co pozwala na obniżenie stawek lokalnej populacji a poza tym umożliwia gniewu podlegających degradacji materialnej i społecznej obywateli na ,,obcych”. Ci znów z tego względu (jak i swojej kulturowej obcości) nigdy nie staną się częścią społeczeństwa.
Stąd teraz mamy zalew nacjonalistycznego prawactwa w Europie – ono żywi się gniewem obywateli krajów (niewielu jest wśród nich przekonanych rasistów). Ważne jest jedno – szczekając na ,,obcych” nie szczekają na realnych sprawców swojego upadku bielizny – finasjerę, elity biznesowe i wysługujące się im elity polityczne
Władza przeszła w ręce ,,niezależnych” ekspertów – np. w USA Sekretarzami Skarbu są ludzie wywodzący się z sektora bankowego i po robocie ,,na państwowym” tam wracający. Nie ma więc się co dziwić, że żadnego kagańca na rozbestwioną finansjerę nikt nie próbuje nakładać. A z naszego podwórka? Symptomatyczne – ,,socjaldemokrata” Kwaśniewski nie wykazał się żadną socjaldemokratyczną inicjatywą – może w tym jest klucz do późniejszej posady doradcy Kulczyka?
Innym ciekawym przykładem jest Szwecja – od początku naszej transformacji słyszymy, że ,,wkrótce się załamie” i nie złamuje pomimo działalności neoliberłów typu Reinfeldta wiercących ciągle dziury w systemie – obniżka podatków – brak kasy – więc znów obniżka – znów brak kasy = system jest niewydolny. I znów trzeba ciąć biednym i obniżać bogatym. Obłędna logika – bo kasa ta miejsc pracy, nie kreuje popytu ona po prostu leży albo jest mielona w globalnym kasynie. Przyszłość państw jako takich to temat ciekawy, jednak podobne spekulacje wymagają szerszej perspektywy, niż nakreślona, brak też ram czasowych.
Przykładem “rośnie znaczenie prywatnych funduszy”. To znaczenie zapewne wzrośnie najbardziej wtedy, kiedy piramidki finansowe jakimi sa fundusze zaczną się załamywać, a ludzie przestaną się na to godzić.
Tylko pośrednio zostało wspomniane zjawisko rosnącej robotyzacji, a przecież znacznie większe znaczenie niż w wojsku będzie miała ona dla strukrury zatrudnienia i własności, w tym ostatnim przypadku sprzyjając koncentracji majątku i powszechnemu ubożeniu ogólu.
Zupełnie zostało pomięte zjawisko gwałtownie rosnącej informatyzacji społeczeństw, zjawiska świeżego, więc kompletnie poza regułami, gdzie być może wieków będzie wymagało przeorientowanie postaw podobnie jak to miało wcześniej z niewolnictwem (np. kto obecnie protestuje przeciwko brutalnemu naruszaniu jego wolności przez wszechobecne reklamy? Kto w ogóle zadaje pytanie, czy jakiś bezimienny twór ma prawo narzucać się innym z informacją bez ich zgody i płacenia im za to? Kto pamięta, że nie tak dawno dopiero wprowadzono prawo, że człowiek nie może sam siebie sprzedać? Kto rozumie, jak się ma ta zasada do podsuwanej zgody na używanie telefonu pod warunkiem indywidualnej indoktrynacji?)
Dochodzą zmiany klimatyczne i spodziewane w związku z tym (i już rozpoczete) wędrówki ludów.
Obawiam się, że skoro nie znamy prognoz co do wszystkiego powyższego, przyszłość państw możemy nakreślać od lewa do prawa.
Tu i w ten sposób opisane Włochy to być może kraj przyszłości – z żyjącą ponad prawem elitą, z ogłupioną hedonizmem, wegetującą populacją, gdzie prywatne korporacje będą organizować życie ludzi wedle swoich potrzeb (więcej pracować za mniej – albo pracować na gorszych warunkach – albo nie pracować) a gdzie mafia stanowi konglomerat policyjno-sądowniczo-biznesowy, ze sprywatyzowanymi służbami socjalnymi – edukacją czy służbą zdrowia (wg. nowego systemu – usługi edukacyjne i zdrowotne) co pozwoli założyć każdemu kaganiec zadłużenia lub choćby niedostatku materialnego dla bielizny. Z punktu widzenia beneficjentów tego systemu imigranci są w nim nieodzownie potrzebni – im z biedniejszych krajów tym lepiej – pewnych rzeczy nie udało się relokować do ,,Chin” więc sprowadza się ,,Chiny” do Europy, co pozwala na obniżenie stawek lokalnej populacji a poza tym umożliwia gniewu podlegających degradacji materialnej i społecznej obywateli na ,,obcych”. Ci znów z tego względu (jak i swojej kulturowej obcości) nigdy nie staną się częścią społeczeństwa.
Stąd teraz mamy zalew nacjonalistycznego prawactwa w Europie – ono żywi się gniewem obywateli krajów (niewielu jest wśród nich przekonanych rasistów). Ważne jest jedno – szczekając na ,,obcych” nie szczekają na realnych sprawców swojego upadku bielizny – finasjerę, elity biznesowe i wysługujące się im elity polityczne
wtorek, 16 grudnia 2014
kształt
To jest moja zmora! kiedyś miałam biust rozmiaru D jędrny,,a dziś po dwójce dzieci zmniejszył sie na B i obwisł stoi jak podłogę myję na kolanach niestety! straciłam biust i poczucie własnej wartości,,coś w tym jest! A ja jestem w tym gronie zadowolonych ze swojego biustu..Nic bym w nim nie zmienila- jedrne i zgrabne 70C mi w zupelnosci wystarczy Coś w tym jest......kiedyś zobaczyłem jak moja kuzynka opiernicza swojego chłopaka za to że na plaży spojrzał sie za inną dziewczyną, ale powiedzcie mi jak tu sie nie obracać jak przeglądarka nie nadąża.

Wiecie co usłyszała od aktualnej mojej żony......"a co wolałabyś żeby oglądał sie za chłopakami, tyle jego co sie napatrzy, więcej nie może ".....minę miała bezcenną...... chyba nie ma lepszego sposobu na pielęgnację tych pięknych cudów świata jak masaż biustu (nawet taki profilaktyczny) i od czasu do czasu ćwiczenie mięśni klatki piersiowych, bo w końcu to one nadają kształt im.....ale oczywiście bez przesady......bo kobieta ma być kobietą....byle tylko nie "waliła" tony makijażu na twarz......czasem po naturze nie warto poprawiać witam wiem jedno na pewno jako facet ,facet jak by wymarzył sobie dla siebie najlepsze piersi według jego gustu to i tak miał by ochotę na inne mniejsze czy większe na każde zwraca uwagę i żadnymi nie pogardzi ,pozdrawiam wszystkie piersi Drogie Panie, może i mam dziwne podejście do tego tematu, ale ja osobiście uważam że tak na prawdę nie ma takiej kobiety, która ma idealnie równe piersi, bo poniekąd wiąże się to, z tym, którą rękę macie bardziej sprawną, czyli czy jest się prawo czy lewo ręczną, ale nie o to jest więcej kompleksów. Najważniejsze aby biust był naturalny. Nie jest ważne jaką miseczkę macie A czy F ale najbardziej istotne jest aby były wasze. Mam wiele koleżanek, które dzięki takiemu podejściu do sprawy są na prawdę szczęśliwe bo i ich drugie połówki mają zupełnie inne podejście niż zdecydowana większość facetów........ ale oczywiście jednostka, w stereotypie musi zginąć. mam nadzieję, że kiedyś obie strony będą bardziej doceniały naturę pod tym względem

Wiecie co usłyszała od aktualnej mojej żony......"a co wolałabyś żeby oglądał sie za chłopakami, tyle jego co sie napatrzy, więcej nie może ".....minę miała bezcenną...... chyba nie ma lepszego sposobu na pielęgnację tych pięknych cudów świata jak masaż biustu (nawet taki profilaktyczny) i od czasu do czasu ćwiczenie mięśni klatki piersiowych, bo w końcu to one nadają kształt im.....ale oczywiście bez przesady......bo kobieta ma być kobietą....byle tylko nie "waliła" tony makijażu na twarz......czasem po naturze nie warto poprawiać witam wiem jedno na pewno jako facet ,facet jak by wymarzył sobie dla siebie najlepsze piersi według jego gustu to i tak miał by ochotę na inne mniejsze czy większe na każde zwraca uwagę i żadnymi nie pogardzi ,pozdrawiam wszystkie piersi Drogie Panie, może i mam dziwne podejście do tego tematu, ale ja osobiście uważam że tak na prawdę nie ma takiej kobiety, która ma idealnie równe piersi, bo poniekąd wiąże się to, z tym, którą rękę macie bardziej sprawną, czyli czy jest się prawo czy lewo ręczną, ale nie o to jest więcej kompleksów. Najważniejsze aby biust był naturalny. Nie jest ważne jaką miseczkę macie A czy F ale najbardziej istotne jest aby były wasze. Mam wiele koleżanek, które dzięki takiemu podejściu do sprawy są na prawdę szczęśliwe bo i ich drugie połówki mają zupełnie inne podejście niż zdecydowana większość facetów........ ale oczywiście jednostka, w stereotypie musi zginąć. mam nadzieję, że kiedyś obie strony będą bardziej doceniały naturę pod tym względem
niedziela, 16 listopada 2014
potęga
Ameryka może i jest potęgą ale jakoś tego nie widać po wojnie z ISIS. W dziejach świata zawsze największe potęgi znikały w momencie osiągnięcia największej potęgi. Przykład to Rzym . Mongolia . Persja. Tatarzy itd.Tak jeśli USA jest w tej chwili największą Potęgą na Ziemi to oznacza tylko jedno , rychły upadek i powstanie następnego, lub w dobie atomu całkowita Apokalipsa. Innej drogi dzieje ludzkości nie dopuszczają. gwarantem spokoju I bezpieczeństwa w Iraku był Hussain. W Libii ludzie spokojnie żyli dzięki władzy Kadafiego. W Syrii rząd Assada dbał efektywnie o spokój .Wszyscy wiemy .ze na destabilizacji tych wspaniałych państw skorzystał jedynie Israel.Wiec bijmy im brawa I budujmy nastepne muzeum oczywiście z naszych pieniążków. Być muzułmaninem to znaczy mieć pokręcone w głowie - kto się cieszył że niewinni cywile ginęli w zamachach, podczas gdy reszta świata była w żałobie? Muzułmanie! dla kogo IS i AlNusra to coś lepszego niż siły rządowe? dla muzułmanów sunnitów (według pozostałych albo są siebie warci albo nawet lepszy "niedemokratyczny" , szyicki ale i laicki Asad niż bardziej niedemokratyczne, islamskie IS i AlNusra)... Jak czytam "krwawy reżim Asada", to mnie też krew zalewa. A jakim w takim razie jest reżim Obamy? Czy to Asad napada na suwerenne kraje? Czy to Asad ma krew milionów ofiar na swoich rękach, czy Amerykanie? Po jaką cholerę robicie ludziom wodę z mózgu? Toż wiadomo było, że arabscy muzułmanie sunniccy udają "grzecznych" by dostać pieniądze, broń i szkolenie (w końcu mają wręcz nakazane by okłamywać i oszukiwać "niewiernych" w tej swojej chorej "religii", niezależnie od tego, czy w wersji sunnickiej, czy szyickiej, czy jakiejkolwiek innej) aby tym lepiej "służyć sprawie wiary" i przyłączyć się do "wyznających czysty islam" z IS. Jedynymi tak naprawdę chcącymi zmian są Kurdowie - walczący o swój kraj, chociaż to muzułmanie w większości i coraz mniej liczni chrześcijanie. W tej sytuacji, wobec braku jakiejkolwiek alternatywy, braku jakiejkolwiek pomocy zachodu, zmuszeni stać po stronie Asada i szyitów/alawitów...
środa, 2 lipca 2014
Fundusze
Od początku roku warszawska giełda zachowuje się dużo gorzej niż większość światowych rynków akcji. Wartość indeksu WIG praktycznie się nie zmieniła, tymczasem główny indeks giełdy w Frankfurcie wzrósł o prawie 4 proc., a w Nowym Jorku o ponad 6 proc. Cała giełda to jeden wielki wałek ,pralnia kasy dla bangsterów i studnia bez dna dla frajerów , dla zwykłego ludka jest to loteria a dla rekinów sposób golenia szaraków . Ceny akcji nijak się mają do prawdziwych wartości przedsiębiorstw !! Kto szanuje swoje pieniądze niech się trzyma z daleka od giełdy żeby przypadkiem nie został w podartych gaciach ,z rozpadającą się rodziną ,wielu już takich było a ilu nie wytrzymało i przeniosło się na tamten świat ! Nie ma żadnych skomplikowanych formalności w ZUSie. Byłem i podpisłałem formularz. Całość sprowadza się do prostej czynności. Należy pokazać dowód osobisty, poczekać 30 sekund i pracownik ZUS daje do podpisania jedną kartkę. Całą sprawę załatwiłem w ciągu jednej minuty. I jestem w OFE ! I się cieszę bo robię w ten sposób rządowi na złość. Rząd nic dla mnie dobrego nie zrobił natomiast okrada mnie codziennie. Nigdy nie byłem naiwny, ale ten jeden raz, 12 lat temu dałem się namówić na III filar. Broniłem się bo coś mi nie pasowało, ale żona, teściowa i szwagier skutecznie namówili mnie bym w to wszedł. Po 12 latach moje wpłaty osiągnęły poziom 78 tysięcy. Po zasięgnięciu opinii mojego "opiekuna" okazało się, że na koncie mam niecałe 40tys. Żadnych dodatkowych opcji nie opłacałem. Kto ukradł mi połowę? A reklamowano, że już po 4 latach poziom wpłat zrówna się z sumą możliwa do wypłaty. Już mnie nie ma w III filarze i wszystkim odradzam. To jedna wielka bujda na resorach. ależ tu jest naganiaczy na ZUS Obecnie sa przejęcia Funduszy. Zostanie ich kilka, więc prezesów bedzie mniej. Jednakże ktos musi tym zarządzac, w ZUS tez biorą milionowe pensje... trzeba wyjśc z zalożenia, że w OFE coś się dodatkowo zyska. Od początku działalności OFE ceny za jednostkę wzrosly o ok 250% (przez 12 lat), więc niech przez następne 20 lat wzrośnie o drugie tyle lub nawet mniej to wolę to niż ZUS który nic nie dopisze tylko może zabrac. wymyslą coś z liczeniem wysokosci emerytury i wszyscy jeszcze potracą jakąś częśc z tych skladek.... zobaczymy za 20 lat, wtedy kasy będzie brakowac bo Polakow szybko ubywa w kraju. lepiej miec w dwoch zrodlach kase - w OFE zawsze cos urosnie a w ZUS wiadomo ze NIC.
Subskrybuj:
Posty (Atom)